Kiedy tylko zrobił dyplom w pracowi profesor Hanny Rudzkiej - Cybisowej na krakowskiej ASP, ruszył do Paryża, gdzie zatrzymał się na czternaście lat. Malował mało - Paryż jest szary, ciągle spowity mgłą i deszczowymi chmurami. płynącymi z Chartres - wzdycha Szacha.
Żeby żyć jak mówią Francuzi, robił dużo gorylich prac”.
Dopiero w Saint - Tropez zaczął naprawdę malować. Jego żona Maria otworzyła na Lazurowym Wybrzeżu butik pret –a – porter, a potem restaurację dla artystów. Smak jej pierogów i sernika znają Sophie Marceau, Andrzej Żuławski, Juliet Greco, Charles Aznavour, Johny Holiday.
Dużo słońca kontrasty światła i cienia, soczysta przyroda, ciepłe morze dawały mu niebywałą energię twórczą. Francuzi, zachwyceni optymizmem jego płócień, organizowali wystwy, kupując i polecając innym kupowanie. W latach dziewięćdziesiątych Sache zauroczyła Bystrzyca Kłodzka i znalazł dla siebie dom. Za oknami pola, w tle pasma górskie. Wymarzone miejsce do pracy i odpoczynku po zgiełku francuskiego lata.
tekst z zaproszenia na wystawę opracowany przez Beatę Sobiecką |